Skip to content

Historie: Dlaczego nie lubimy swoich miast?

Każdy skądś wyjechał. Miasto większe, mniejsze, jeszcze bardziej mniejsze, jeszcze bardziej jak mieścinka, wioska. Każdy gdzieś się wychował, stawiał pierwsze kroki, wypowiadał pierwsze słowa, pierwszy raz się zakochał i ostatni raz przysiągł, że czegoś robić nie będzie. Każde miejsce ma swoją nazwę, ulubiony widok, pamięć po rzeczach błahych i naiwnych, wróżbę przyszłości i rzeczy robionych z ciekawości.

Dlaczego więc uciekamy z takich miejsc?

W życiu każdego człowieka pojawia się zwątpienie. Czy aby na pewno miejsce, w którym obecnie żyje daje mu radość, umożliwia rozwój, zachęca do eksplorowania codzienności, również tej kulturalnej. Możliwe, że ma inną motywację życiową i nie stara się tego zmieniać. A może nawet mu się podoba i nie zmieniłby tego miejsca na żadne inne na świecie. Wszystko jest możliwe.

Często jednak słyszę głosy mówiące o tym, że „nienawidzi się własnego miasta, chętnie by się stąd uciekło”. Nic w nim ciekawego przecież nie ma. Żadnych zabytków, ładnych miejsc, ludzi, których można spotkać w kawiarni lub w barze. Nie ma z kim wypić wódki, zjeść burgera, pokrzyczeć, pobiegać. Nuda. Szarość. Zapomnienie. Brak motywacji, brak możliwości, brak inspiracji.

– Chciałbym stąd uciec.
– Skąd?
– Z tego miejsca, w którym robię zawsze to samo…

Dlaczego nie lubimy swoich miast, to nie jest właściwe pytanie.

Żyjemy obecnie w czasach, które ułatwiają człowiekowi codzienne funkcjonowanie, umożliwiają bardzo wiele. Można podróżować, odkrywać dowoli o każdej porze i w każdym miejscu. Odległość już nas nie ogranicza. Bariera językowa jest do przejścia. Otwartość kultur szeroko dostępna. Lubimy więc poznawać nowe przestrzenie i myśleć o nich jak o idealnych do życia. Nie tylko ciekawość świata pcha nas do podróży.

Zdarzają się i tacy, którzy nie potrafią ustać w jednym miejscu i lubią zmieniać miejsca zamieszkania dosyć często. Tacy też są. Czasami się okazuje, że wybrana przestrzeń miała być tylko na chwilę, na pewien określony czas. Studia, pierwsza praca, festiwal, podróż. A tu wydarza się coś zupełnie nieoczekiwanego.

W filmie „20 000 Days on Earth”, w którym Nick Cave opowiada o swoim życiu, można usłyszeć jedno, bardzo ciekawe stwierdzenie: „To nie ty wybierasz miasto, w którym chcesz żyć, to miasto wybiera ciebie”. Te słowa uzmysławiają, jak wiele zależy też od przypadku i szczęścia. Czasami zwykła chęć nie wystarcza. Dobrze nam w miejscach, które nas wybrały i zaakceptowały, które wyłącznie dla nas są interesujące i które same odkrywają przed nami swoje piękno. Nawet jeśli nie posiadają zabytkowych gmachów, pnących się ku górze wież kościołów gotyckich, skwerów pełnych ludzi, muzeów, w których można wszystko dotykać, nawet panie na obrazach. To wspomniane piękno wyrażane jest na swój sposób.

Podróżowanie to również odkrywanie na nowo miejsc, które zna się od urodzenia. Miejsc, w których się pracowało lub przebywało tylko przez chwilę. Są takie miejsca nieodkryte, znane tylko wybrańcom. Każde miasto lub obszar wokół niego ma takie miejsce. Turystyka regionalna, z którą coraz częściej można się spotkać, próbuje zaszczepić w ludziach chęć poznawania takich właśnie regionów, bliskich ich życia. Poza tym, że jest ciekawą alternatywą dla masowej turystyki, tej znanej z katalogów i przewodników, proponuje przede wszystkim obcowanie w przestrzeni niedostępnej szerszemu gronu turystów. Poznawanie takich miejsc może być również ciekawym doświadczeniem podróżniczym. Czasami wystarczy wyjrzeć przez okno, pojechać kilka kilometrów za miasto, bądź odkryć nieznane miejscowości w regionie, w którym się żyje.

– Zamieszkałbym w jakimś włoskim mieście.
– Co byś tam robił?
– Nic, po prostu odpoczywał, poznawał ciekawe miejsca, chłonął kulturę, jadł, podrywał Włoszki i uciekał… no przecież, że żył!
– E tam, w Polsce też mogę podrywać Włoszki…

[Robert]

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najświeższe informacje o wpisach

FreshMail.pl